|
/// RYNEK PRACY ///
/// USŁUGI ZATRUDNIENIA ///
/// INSTYTUCJE RYNKU PRACY ///
///
Katarzyna Pawłowska-Salińska
aktualizacja: 28.02.2011
Magister nie zawsze potrzebny
KARIERA MŁODEGO MAGISTRA? / FOT. WWW.MORQUEFILE.COM />/ Przez media ostatnio przetacza się fala dyskusji o skrzywdzonym pokoleniu. Jedni piszą o trzydziestolatkach, którzy mają dyplomy kierunków humanistycznych, ale o pracy w swoim zawodzie nie mają co marzyć. Inni użalają się nad świeżo upieczonymi absolwentami studiów, którzy nie mogą znaleźć absolutnie nic. Ogólnie młodzi mają teraz bardzo źle. Czują się oszukani, skrzywdzeni, bez przyszłości. I mają rację. Ale tylko częściowo. Bo przecież studia sami sobie wybrali.
Źródło: bezrobocie.org.pl
/// KOMENTARZE (4) / DODAJ KOMENTARZ ///
It / 06.02.2012, 09:23 / Italianistyka=bezrobocie Jestem absolwentką Italianistyki UW. Podpisuję się obiema rękami pod tym co
zostało napisane o tym kieunku studiów. Żałuję, że tyle lat mojej ciężkiej
pracy na tych studiach poszło na marne. Program studiów nieżyciowy. Na palcach
jednej ręki mogę policzyć osoby z mojego rocznika, które mają pracę z językiem
włoskim (nauczanie za marne grosze języka w szkołach). Atmosfera na studiach
była ciężka, mnóstwo osób się po drodze wykruszało. Zresztą panie profesorki
nie patyczkowały się i pogrom był spory. Na szczęście młodzi ludzie dokonują
teraz bardziej przemyślanych wyborów życiowych. Pewnie to zasługa stale
zwiększającego się bezrobocia w kraju. Z tego co wiem nie ruszyła
italianistyka dzienna na SWPS z powodu zbyt małej ilości chętnych. Ludzie
coraz częściej zaczynają omijać szerokim łukiem UW- kierunki, po których nie
ma konkretnego zawodu. Szkoda, że ja dokonałam tak bezsensownego wyboru w
życiu tzn. wyboru kierunku studiów.
ja / 29.01.2012, 10:23 / zły program kształcenia Nie każde studia są łatwe i nie mało kosztują choć mówi się że edukacja w
Polsce jest bezpłatna. Szkoły wyższe nie uczą tego co potem będzie potrzebne
do pracy I tak np. rachunkowość i finanse zamiast pokazać co wykonują biura
rachunkowe to oczywiście uczy się jak zrobić bilans itd ale nie uczy jak robić
deklaracje podatkowe Zus i zwykłe podstawowe czynności które robią biura
rachunkowe a przecież takie studia dają możliwość otrzymania certyfikatu do
prowadzenia biura rachunkowego.Księgowe muszą się uczyć jeszcze dodatkowo
same. A tych przepisów jest wiele i od US i ZUS przecież dokumenty najczęściej
tam się składa. Jedno co radzę studentom działać w partiach robić znajomości i
po co się uczyć lepiej mieć wpływowych znajomych
humanista z pasją, a nie dla tytułu / 10.03.2011, 01:31 / bzdety Nie zgadzam się w zupełności z tym artykułe, pracy może owszem nie ma w takiej
ilości, jak dla inżynierów. Ale niech płaczą Ci, którzy studia chcieli tylko
odbębnić, a w głowie pustka i tróje w indeksach (albo piąteczki, bo dało się
ściągać do woli). I ze studiów humanistycznych można wiele wynieść. trzeba się
tylko przyłożyć i wybrać studia zgodne z naszymi pasjami. Jeśli zysku z tego
nie będzie trudno, ale mam satysfakcję, że uczyłem się tego, co poznać
chciałem,co mnie fascynowało, interesowało. Jeśli ktoś idzie na studia
humanistyczne tylko dlatego, że wydaje mu się, że są najłatwiejsze, że można
je skończyć bez nauki, na odwal, to się grubo myli i sory, ale jest idiotą
Marta / 08.03.2011, 10:56 / skrzywdzeni absolwenci Dlaczego tak się generalizuje? nie zapominajcie o studentach innych kierunków
nie tylko absolwenci studiów humanistycznych mają problemy ze znalezieniem
pracy, ja jestem magistrem i inżynierem i nie mam stałej pracy od skończenia
studiów (nie licząc stażu i 6 mieś. kontraktu) w tym od roku nie pracuję w
ogóle, dodam ,że jestem kobietą (nie mam prawa jazdy, choć bardzo starałam się
je uzyskać ale zabrakło mi środków finansowych) i były to studia przyrodnicze
(Ochrona Środowiska) tak tak wiem mówiono mi ,że będę miała trudności ze
znalezieniem pracy, ale ja nie wierzyłam poza tym nikt nie uprzedził nas o
"kryzysie" (2008-2009) choć uważam ,że teraz jest chyba dużo gorsza sytuacja
na rynku pracy dla osób młodych.
Największym problemem jest to ,że pracodawcy w Polsce (jeśli chodzi o tą
branżę ale nie tylko) nie są skorzy nawet do przyjmowania na staż. Nie masz
doświadczenia nie masz pracy i kółko się zamyka.
Osobiście nie szukam pracy tylko w tej branży, problem w tym ,że według
pracodawcy do żadnej się nie nadaje od sprzedawcy/ pracownika biurowego/ po
pracę w zawodzie choćby w Administracji Państwowej. Bo albo jestem zbyt
wykształcona albo niedoświadczona zawsze ale..... i telefon milczy.
Naprawdę mam już dość, sama uważam ,że jestem na tyle inteligentna,że
poradziłabym sobie z wieloma zadaniami ale jeśli Pracodawca nie chce się o tym
przekonać to jak mam mu to udowodnić. Bez pieniędzy nie żyjesz nie jesz nie
uczysz się (mieszkam poza miastem 10 km) jesteś powietrzem ,chcesz coś zrobić
ale bez kasy nie możesz.
/// POKAŻ NAJNOWSZE ///
|


